Ulepszanie natury: możemy, ale czy powinniśmy?
12 sie 2016 12:31

ulepszenia_09-08-16 Każdego dnia docierają do nas informacje o tym, w jaki sposób technologia druku 3D rewolucjonizuje medycynę i pomaga potrzebującym pacjentom odzyskać zdrowie oraz poprawia jakość ich życia. Przykłady mnożą się w mediach - począwszy od wzruszających historii o dziecięcych przeszczepach, po pomoc sportowcom paraolimpijskim w osiąganiu coraz lepszych wyników. Nasuwa się jednak pytanie: dokąd prowadzą nas te imponujące osiągnięcia? Udoskonalanie natury zaszło już dalej niż większość z nas przypuszcza. Rozruszniki serca, implanty ślimakowe i chirurgia plastyczna stają się powszechne i nikogo już nie dziwią. Ale propozycje urządzeń pozwalających słyszeć kolory lub wszczepianie  w rękę chipów, umożliwiających otwieranie drzwi, brzmią jak science fiction. Gdzie leży granica takich modyfikacji i kto miałby ją wytyczać?

3 sierpnia br. w Paley Center w Nowym Jorku odbyła się konferencja pt. „Human by Design”, poświęcona przyszłości technologii usprawniających funkcjonowanie człowieka. W wydarzeniu wzięli udział naukowcy z całego świata, którzy w licznych dyskusjach i debatach starali się stworzyć ramy etyczne, poszukując wytycznych, ale i ograniczeń dla rozwoju technologii.

Znaczący głos w debacie zabrali przedstawiciele firmy Open Bionics, przywołując przykłady codziennych zastosowań implantów kończyn. Projektowane przez nich protezy, drukowane w technologii 3D, zapewniają pacjentom dostęp do najnowszych osiągnięć i innowacyjnych, nietypowych wzorów. Technologia 3D znacząco obniża koszty produkcji implantów, czyniąc je bardziej dostępnymi i osiągalnymi dla pacjentów z całego świata.

Paneliści Jonathan Jacques-Belletête, Joel Gibbard i Cathrine Disney przywołali motywy popularnej gry komputerowej „Deus Ex”. Futurystyczna grafika postaci głównego bohatera stała się inspiracją dla stworzenia przez nich zaawansowanych projektów, co doprowadziło do uruchomienia produkcji niezwykłych konstrukcji protetycznych. Dyskusja koncentrowała się na pięknie protetyki i zmianach w sposobie postrzegania protez, które przestały jedynie maskować ludzkie ułomności, a stały się funkcjonalnym i oryginalnym estetycznie zamiennikiem amputowanej kończyny. Zdaniem uczestników, dzisiaj nie chodzi jedynie o odtworzenie tego, co zostało utracone (lub dla niektórych tego, co nigdy nie istniało); celem jest stworzenie swoistego dzieła sztuki, które z dumą można pokazać światu.

Jonathan Jacques-Belletête, który pracuje jako dyrektor artystyczny przy projekcie „Deus Ex”, powiedział: „Spędziliśmy lata na rysowaniu i modelowaniu 3D protez w fikcyjnym świecie, teraz przyszedł czas na ich praktyczne zastosowanie i przekazanie osobom, które naprawdę ich potrzebują. "

Firma zaczęła rozmawiać z pacjentami o ich oczekiwaniach, także estetycznych. Okazało się, że nikt wcześniej na taki dialog się nie zdecydował. Dawniej protezy miały na celu jedynie odwzorowanie i naśladowanie działania mięśni. Projektowane z czysto medycznego punktu widzenia, w praktyce okazywały się brzydkie, czasami nawet przerażające i niewygodne. Inicjatorzy dialogu szybko odkryli, że pacjenci oczekują gruntownych zmian kosmetycznych, przyrównując zakup protezy do poszukiwań butów – nowa para powinna być wygodna, funkcjonalna i dobrze wyglądać.

„Mój stosunek do protetyki jest złożony, a opinia na temat etycznych aspektów ulepszania człowieka też nie jest jednoznaczna. Urodziłam się bez ramienia, nigdy więc nie przeżyłam utraty kończyny. Generalnie mogę robić wszystko tak jak osoba pełnosprawna, robię to po prostu w nieco inny sposób” - skomentowała Cathrine Disney, projektantka i naukowiec, zajmująca się wykorzystywaniem innowacyjnych materiałów.

Disney opisuje swoje pierwsze doświadczenia z protetyką jako traumatyczne i inwazyjne.  Miała niespełna 5 lat, kiedy zamontowano jej pierwszą protezę ręki. Była ciężka, niezgrabna i ostatecznie – bezużyteczna. To skutecznie zniechęciło Cathrine, która zrezygnowała z jej noszenia. Jako osoba dorosła Disney była zaintrygowana nowoczesną technologią tak bardzo, że postanowiła zająć się nią zawodowo, współpracując z Open Bionics. Kierowała nią ciekawość, na ile rozwiązania Bionics mogą okazać się dla niej przydatne. Mogąc wybierać spośród różnych kolorów, tekstur i kształtów nowej części ciała, pacjentka czuła, że jej zdanie na temat protez właśnie ulega zmianie.

„To jest moje ciało i chcę nosić coś, z czego jestem dumna, nie chcę się wstydzić ani ukrywać protezy” - deklaruje Cathrine.

Konferencja, chociaż nie przyniosła odpowiedzi na wiele nurtujących branżę pytań natury etycznej, pokazała, jak bardzo znaczące dla jakości ludzkiego życia są praktyczne zastosowania technologii.

Opracowano na podstawie materiałów 3D Printing Industry.

error: Alert: Treść jest chroniona.